Gina Di’Angelo i Asher Marshall są jak ładunek wybuchowy z opóźnionym zapłonem. Nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi eksplozja. „Więzy krwi” to trzeci, a zarazem ostatni tom różowej serii Anny Wolf „Rodzina Marshall”. Już w poprzedniej części było wiadomo, że Asher do aniołków nie należy, ale to co mogliśmy przeczytać w tej części dało nam dokładny obraz tego gagatka. Chociaż powiedzieć o Marshallu „gagatek” to tak jakby nic nie powiedzieć. To jest boskie ciało opętane przez demona i tylko egzorcyzmy mogą pomóc. Anna Wolf pisząc tą część dała głównej bohaterce anielską cierpliwość, co nie znaczy, że na ramieniu Giny, od czasu do czasu nie przysiadał diabełek. To jest taki typ kobiety, która jak trzeba przytuli, albo tupnie nogą. Jak zaczęłam czytać ten tom, ponownie liczyłam na dobrą zabawę. I co? I okazało się, że ta część jest lepsza od poprzednich. Nie zabrakło całego wachlarza emocji, które towarzyszyły mi od początku do końca. Kilka razy Asher miał ode mnie do słuchania. Tak, tak. Nadal to robię i rozmawiam z bohaterami książek. Chociaż nazwanie tego rozmową, to lekka przesada. Asher „usłyszał” takie kazanie, że chyba w Las Vegas je słyszeli. „Więzy krwi” to taka książkowa wersja komedii romantycznej z odrobiną pikanterii, której chce się więcej i więcej. Odkładając książkę na półkę powiedziałam „Rodzinko Marshall, pewnego dnia znowu się spotkamy. Czy będziesz otulona kocem z kubkiem gorącej herbaty, czy będziesz pić chłodną lemoniadę, to różowa seria RODZINA MARSHALL będzie idealnym dodatkiem.
Więzy krwi – 3 tom
Kod produktu: 11980_20251215182851
Przedsprzedaż
Ostatnia tom serii
Kontynuacja Więzów małżeńskich orzą Więzów Miłości
Książka z zakładką
Autor: Anna Wolf
Tytuł: Więzy krwi
Seria: Rodzina Marshall – 3 tom trylogii
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
Data premiery: 2026-01-28
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Wolf
ISBN: 9788397554665
Wystaw opinię o produkcie
Opis
Tajemnice, które skrywają, mogą zburzyć ich światy.
Asher Marshall nie chce się wiązać z żadną kobietą, bo interesują go tylko przygody na jedną noc. Reputacja go wyprzedza i nie wszyscy wiedzą, jaki mężczyzna jest naprawdę. Na pewno nie wie tego jego nowa asystentka Gina Di’Angelo, której wpada w oko.
Między nimi zaczyna iskrzyć. Prócz pracy w biurze z czasem zaczyna łączyć ich również coś więcej. Mimo złożonej obietnicy natura mężczyzny daje o sobie znać i zachowuje się on w stosunku do Giny jak drań. Wszystko się między nimi komplikuje. Kobieta nie chce mu wybaczyć. A gdy odkrywa prawdę o Marshallu, jest zdruzgotana. Niestety namiętność to czasem za mało i pewnych rzeczy nie można cofnąć…
Czy tych dwoje znajdzie to, czego szuka? A może już znaleźli, tylko są za bardzo uparci, żeby to dostrzec?
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.
Wystaw opinię o produkcie
„Więzy krwi” to powieść, która od pierwszych stron nie udaje lekkiej, niewinnej historii miłosnej. Anna Wolf serwuje czytelnikowi romans pełen napięcia, gniewu, niedopowiedzeń i emocji, które często są skrajne, nieładne i bolesne, ale przez to prawdziwe. To historia o relacjach opartych na władzy, pożądaniu i błędnych decyzjach, które mają swoje konsekwencje. Nie mogłam się doczekać, kiedy kolejna z tych „różowych” książek Ani do mnie dotrze. Z jej twórczością jestem związana od wielu lat, od samego początku i jest mi z tym dobrze, po prostu wiem, że warto angażować się w ten proces. Pośród was są i tacy, co kojarzą mnie z książkami autorki i jest to szalenie miłe. Pora na poznanie kolejnych bohaterów bardziej wnikliwie. Główną bohaterką książki autorstwa Anny Wolf pod tytułem „Więzy krwi” jest Gina, młoda kobieta, która rozpoczyna pracę jako asystentka wpływowego i bezkompromisowego biznesmena, Ashera Marshalla. Początkowo jej życie zawodowe wydaje się uporządkowane i przewidywalne, jednak szybko okazuje się, że praca u Marshalla oznacza funkcjonowanie w świecie twardych zasad, hierarchii i chłodnego dystansu. Z czasem relacja zawodowa między nimi zaczyna się zacierać. Napięcie, wzajemna fascynacja i przyciąganie prowadzą do romansu, który od samego początku obciążony jest nierównością pozycji oraz brakiem jasnych granic. Dla Ashera jest to układ pozbawiony zobowiązań, dla Giny relacja, w którą angażuje się emocjonalnie, licząc na coś więcej niż chwilowe zainteresowanie. Czy możliwe jest żeby ta dwójka znalazła złoty środek tej sytuacji? Czy ta relacja jest do ocalenia? „Więzy krwi” to mocny, emocjonalnie wymagający romans, który daleki jest od bajkowej wizji miłości. Anna Wolf stworzyła historię o relacji, która boli, frustruje i zmusza do refleksji. To książka dla czytelników, którzy nie boją się trudnych tematów, toksycznych bohaterów i emocjonalnego chaosu. Anna Wolf nie owija w bawełnę, pokazuje emocjonalną nierówność, manipulację, brak odpowiedzialności i ból wynikający z naiwności oraz źle postawionych granic. To nie jest historia miłości od pierwszego wejrzenia, lecz opowieść o zauroczeniu, które przeradza się w uzależnienie i rozczarowanie. „Więzy krwi” to jedna z tych książek, które czyta się z rosnącym napięciem, ale jednocześnie z narastającym dyskomfortem. Podczas lektury wielokrotnie czułam złość, frustrację i bezradność, ale ani przez moment nie miałam poczucia, że te emocje są wymuszone. To książka, która zmusza do zastanowienia się nad tym, jak często w imię uczuć godzimy się na zbyt wiele i jak łatwo zagłuszamy własne granice. To historia dla tych, którzy szukają romansów odartych z iluzji, bardziej realistycznych i momentami brutalnie szczerych. W życiu nie wszystko jest różowe, jak okładki Rodziny Marshall i myślę, że wszyscy świetnie zdają sobie z tego sprawę. Chciałabym znacznie więcej, sięgnąć po kolejną książkę autorki, wierzę, że niedługo będzie nam to dane.
Dzisiaj przychodzę do Was z książką, przy której emocje sięgają zenitu, a serce bije jak szalone. To „Więzy krwi” Anny Wolf – trzecia część cyklu Rodzina Marshall. Od pierwszych stron czułam, że ta historia jest jak skrzynia dynamitu. Jeden nierozważny gest, jedno słowo i wszystko może eksplodować. Anna Wolf od razu wrzuca nas w wir relacji, w której napięcie jest tak gęste, że właściwie można je kroić nożem. To nie jest spokojna lektura na leniwy wieczór – to jazda bez trzymanki!
Pasje zaczytanej Agnes